O autorze
Z urodzenia Zagłębianka, zakochana w Dolnym Śląsku. Marzyłam, by zostać baletnicą, zostałam ginekologiem.Dwukrotna laureatka przyznanego w głosowaniu pacjentek tytułu „Lekarz przyjacielem kobiety” przez czasopismo „Twój Styl”. Działam w Międzynarodowym Forum Kobiet przy Szkole Głównej Handlowej. Jestem współwłaścicielką Prywatnej Specjalistycznej Przychodni Lekarskiej oraz Radia Sudety.W 2011 roku uzyskałam mandat poselski z ramienia Ruchu Palikota, od czerwca 2013 posłanka niezależna, współzałożycielka Koła Poselskiego Inicjatywa Dialogu. Od grudnia 2013 - członek Klubu Parlamentarnego PSL. Wiceprzewodniczę sejmowej Komisji Zdrowia.Pozostaję od wielu lat w związku z tym samym mężczyzną. Wielbicielka i właścicielka jamników.Razem z mężem wychowaliśmy dwoje cudownych dzieci. Każdego dnia cieszymy się z gromadki naszych wnucząt. Jestem z nich wszystkich dumna i zarazem pewna, że One także będą dumne ze mnie.

Ufff! - jednak bez recepty!

Może to jedynie efekt rozpoczynającej się wkrótce kampanii wyborczej, ale przynajmniej jeden z idiotycznych sporów jest już za nami. Tabletka ElleOne - wbrew wcześniejszym obawom - dostępna będzie bez recepty.

To niby drobiazg, ale za każdym razem, gdy struktury państwa wycofują się z naszego życia pozostawiając nam wolność wyboru, odczuwam ulgę.
Co prawda w oficjalnym stanowisku ministerstwa dopatrywać się można śladów tchórzostwa (wbrew twierdzeniom urzędników, decyzja o dopuszczeniu ElleOne do sprzedaży bez recepty nie była bowiem Polsce narzucona, lecz jedynie zalecana), ale nasza wolność jest ważniejsza, niż troska o charyzmę i odwagę ministerialnych oficjeli.
Dzisiaj możemy się po prostu ucieszyć.



HSR
Trwa ładowanie komentarzy...